Jak informowali o awarii?
Co obywatele Czechosłowacji wiedzieli o awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu? Porównaj wiadomości radiowe z kraju i z zagranicy i spróbuj wczuć się w sytuację ówczesnych słuchaczy.
Co obywatele Czechosłowacji wiedzieli o awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu? Porównaj wiadomości radiowe z kraju i z zagranicy i spróbuj wczuć się w sytuację ówczesnych słuchaczy.

Zdjęcie STR (Studium Reżimów Totalitarnych). Źródło: ČTK (Czechosłowacka Agencja Prasowa)
Zdjęcie STR (Studium Reżimów Totalitarnych). Źródło: ČTK (Czechosłowacka Agencja Prasowa)



W trakcie wiadomości radiowych otrzymaliśmy niniejszą wiadomość. Rada Ministrów Związku Radzieckiego oznajmiła, że w elektrowni jądrowej w Czarnobylu kontynuowane są prace, mające na celu likwidację skutków niedawnej awarii. W wyniku działań podjętych w trakcie ostatnich dwudziestu czterech godzin doszło do zmniejszenia wycieku pierwiastków promieniotwórczych, a także obniżenia poziomu promieniowania na terenie elektrowni. Pomiary wykonywane przez specjalistów przy użyciu aparatury kontrolnej wskazują, że nie dochodzi do reakcji łańcuchowej rozszczepienia paliwa jądrowego i reaktor jest zabezpieczony. Trwają prace nad oczyszczaniem zakażonych odcinków, do ich przeprowadzenia wezwane zostały specjalizowane jednostki wyposażone w niezbędną nowoczesną technologię i skuteczne środki. Niektóre agencje na Zachodzie rozpowszechniły pogłoski, że podczas awarii zginęły tysiące ludzi. Jak wcześniej informowaliśmy, dwie osoby faktycznie zmarły, a łącznie hospitalizowano 197 osób, z których 49 opuściło szpital po wykonaniu badań. Prace fabryk, kołchozów, PGR-ów oraz instytucji trwają normalnie. Rada Ministrów Ukrainy poinformowała, że według danych komisji rządowej sytuacja radiacyjna w elektrowni w Czarnobylu oraz okolicy poprawia się. Stan powietrza w pozostałej części obwodu kijowskiego i w Kijowie nie budzi niepokoju. Jakość wody pitnej oraz wody w rzekach i zbiornikach spełnia normy. Stan środowiska jest ciągle monitorowany.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, w związku z awarią w elektrowni jądrowej w Czarnobylu na terenie Związku Radzieckiego odpowiednie organy czechosłowackie, placówki techniczne Czechosłowackiej Komisji Energii Atomowej, Instytutu Meteorologii, Usługi Techniczne Czechosłowackich Elektrowni Jądrowych oraz inne placówki w poszczególnych okręgach prowadzą systematyczne pomiary radioaktywności. Ich ustalenia z pomiarów, które oceniane są przez Ministerstwo Zdrowia Czeskiej Republiki Socjalistycznej i Ministerstwo Zdrowia Słowackiej Republiki Socjalistycznej wskazują, że zdrowie ludności nie jest zagrożone, a zatem nie ma potrzeby podejmowania specjalnych środków na terenie Czechosłowacji.
I w końcu Sláva Volný i jego komentarz w sprawie katastrofy w Czarnobylu.
Chmury nasycone odpadem radioaktywnym po katastrofie w Czarnobylu już dawno rozrzuciły swój niebezpieczny ładunek na kraje europejskie. Ludzie przyzwyczaili się do tego, że ponownie wzrosła liczba bekereli w warzywach, owocach i grzybach, a gazety odnotowują tylko przypadki szczególne. To, gdy władze zachodnioniemieckie zwrócą do Rumunii ładunek warzyw, w których dopuszczalna dawka promieniowania została znacznie przekroczona, kiedy w Szwecji mają zostać zabite setki reniferów, które stały się źródłem radioaktywności. Ci bardziej ostrożni mieszkańcy Skandynawii i Europy Środkowej wciąż jeszcze często z niepokojem pytają: Co możemy, a czego nie możemy jeść?? Czy są piaskownice albo łąki dla naszych dzieci naprawdę bezpieczne? Burza podniecenia opadła, warunki się ustabilizowały i stały się prawie normalne. Pozostały jednak pytania, na które z trudem znajdują odpowiedź nawet najlepsi eksperci. Zwykły obywatel, zwłaszcza w krajach Europy Wschodniej, skazany jest na milczenie. Ten nie może się nawet zapytać. Ma wierzyć. Jednak komu i czemu? Partia Komunistyczna tak bardzo straciła zaufanie obywateli, że wszystkie jej deklaracje o tym, że budowa elektrowni jądrowych będzie kontynuowana zgodnie z ustalonym planem, przyjmowane są co najmniej z zakłopotaniem, a jej zapewnienia, że katastrofa podobna do Czarnobyla w Czechosłowacji nie może się wydarzyć, są przyjmowane z dużym sceptycyzmem. Kogo ma pytać obywatel Czechosłowacji mieszkający w pobliżu Jaslovskich Bohunic, Dukovan czy Temelína? Kto może mu zagwarantować, że pewnego dnia nie obudzi się w środku zagrażającej życiu, radioaktywnej chmury? Budowanie elektrowni jądrowych to przecież linia zatwierdzona przez najwyższy organ partyjny. O takiej linii przecież nie wolno dyskutować. Matki nie mogą okazywać strachu o swoje dzieci, ponieważ w Czechosłowacji nie wolno przecież demonstrować. Środki masowego przekazu już dawno przestały być źródłem informacji, a już na pewno nie informacji, która nie odpowiada elitom partyjnym. Redaktorzy mogą od czasu do czasu prowadzić bezsensowne wywiady potwierdzające, że niebezpieczeństwo nie istnieje, że wymyślili je sobie wrogowie socjalizmu, a reaktory atomowe radzieckiego typu są najbardziej bezpieczne na świecie. Przed Czarnobylem mógł w to nawet ktoś uwierzyć.
Projekt powstał dzięki dotacji Agencji Technologicznej Republiki Czeskiej