Czesi i Czeszki, bracia tej samej krwi i tego samego języka. Zwracam się do Was z poważnym apelem. Z czeskich wsi, czeskich miast, czeskich chałup i wiosek wysyłacie mi telegramy, że wszyscy popieracie swojego prezydenta i swój rząd. W Pradze, Brnie i innych miastach, w bankach, fabrykach, urzędach i warsztatach odbywają się manifestacje ludzi pracy, które przysięgają, że wszyscy stoicie za prezydentem państwa i za nami. Przekazujemy te wasze słowa Rzeszy. Zostaliśmy z panem prezydentem państwa podczas państwowego pogrzebu pana Zastępcy Protektora Rzeszy przyjęci przez Führera. Rozmawialiśmy z kompetentnymi osobami, reprezentującymi Rzeszę na naszych ziemiach. Oni również widzą i słyszą te słowa, te manifestacje. Ale to wszystko jest nieważne, kiedy mordercy, sprawcy podstępnego zamachu wciąż włóczą się po naszym kraju i ukrywają wśród ludu czeskiego. Jest wprost naszym narodowym obowiązkiem pomóc wyśledzić tych morderców i uratować naród. Jasno nam powiedziano, że zatrzymanie bezpośrednich morderców jest jedyną możliwością przywrócenia spokoju na naszych ziemiach i w naszych rodzinach, najbezpieczniejszą drogą do uratowania narodu. Zostanie odwołany stan wyjątkowy wraz z jego skutkami. Uratować naród i wydać morderców, taki jest rozkaz tych dni.